Renia walczy z rakiem

rysowała

 

Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" 

KRS OOOOO37904, 

cel szczegółowy: 33202 Zając Renata

Sprawdź nas:

Mniej strachu, więcej życia

31 grudnia 2025

- Nuuuda –z pokoju obok dochodzi zawodzenie niczym Marty u Harrego Pottera.

- To weź książkę!

Po kwadransie słyszę tuptanie i czuję zimne dłonie na karku:

- Nudzę się przeraźliwie! Książka jest nudna jak podręcznik do chemii.

- To wyczesz kota – liczę, że ten manewr zajmie jej kolejne dziesięć minut i pozwoli mi dokończyć pracy przy komputerze.

- Hej, no weź, przecież koty wyszły! Znowu się nudzę!

 

Ten nudny dialog to taki praktyczny krok do nowej normalności, czegoś, co było przez nas oczekiwane przez lata. Końcówka roku jest jak kontrolne badanie obrazowe dla psychiki – trzeba wejść do tego głośnego tunelu wspomnień, poleżeć chwilę bez ruchu i poczekać, aż wyświetli się obraz tego, co było dobre, co trudne, a co absolutnie do powtórki. I choć niektórzy planują: „schudnę 5 kilo”, „zacznę biegać” i „będę wcześnie wstawać”, to zaprzyjaźnione rodziny onkologiczne często mają na liście rzeczy do zrobienia znacznie mniej medialne sprawy, za to zdecydowanie bardziej życiowe: spokojne oczekiwanie na wyniki badań, mniej strachu przed kontrolą, więcej dni, w których choroba nie jest pierwszą myślą po przebudzeniu.

 

W leczeniu guzów mózgu coraz częściej udaje się nie tylko ratować życie, ale też planować przyszłość: wracać do szkoły, myśleć o studiach, pracy, normalności (oczywiście, takiej w wersji po przejściach). Czujemy się trochę tak, jakby zapalano światła w pokoju, w którym dotąd baliśmy się potwora spod łóżka.

 

Wiemy już, że nie trzeba znać odpowiedzi na wszystko, są przestrzenie, gdzie można doczytać, dopytać, zobaczyć historie innych i poczuć że nie jesteśmy w tym sami. W onkologii dziecięcej to „razem” należy do współpracy zespołu medycznego, rodziny, specjalistów od rehabilitacji, psychologów i coraz częściej bywa, że do odważnego planowania przyszłości.

 

Parę lat temu Renata po upojnym dniu badań, konsultacji i chemioterapii powiedziała: „Tato, jak skończę chemię, to chcę mieć zwykły nudny dzień”. To brzmi jak żart, ale powrót do „nudnej normalności” to dla mózgu dziecka najlepsza rehabilitacja, sygnał: „zagrożenie mija, można znowu budować”. Jest takie zdanie, które szczególnie pasuje do rodzin w trakcie i po leczeniu onkologicznym: „Nadzieja to nie przekonanie, że wszystko się dobrze skończy, ale pewność, że to, co robimy, ma sens – niezależnie od wyniku”. Wszędzie tam, gdzie walczy się o dziecko – właśnie ta mieszanka nadziei i działania jest paliwem dla całych zespołów.

 

Nauczyliśmy się, że najważniejsi w życiu są ludzie oraz czas. I istotne jest to, co zrobimy z tym czasem, który nam został, a nie z tym, który już minął. No i ważne są również góry i książki, i makaron, i panettone, i…! (Najlepsza z Żon pewnie skontruje, ale tak, panettone też jest istotne w swej istocie.)

 

Na moście łączącym odchodzący i przybywający rok chcemy wszystkim Wam życzyć bycia razem, odnajdywania tego, co istotne i czasu na zanurzanie się w owej istotności. Niech będzie pięknie!

 

PS Konie. Konie są istotne. (Choć pewnie Najwspanialszy z Małżów pewnie to skontruje.)

 

Wróć do bloga