Renia walczy z rakiem

rysowała

 

Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" 

KRS OOOOO37904, 

cel szczegółowy: 33202 Zając Renata

Sprawdź nas:

Padalec zwyczajny

07 maja 2026

- Nie ograniczaj mnie! - protestuję, po którymś z rzędu zablokowaniu fajnej inicjatywy.

- Nie ograniczam, tylko powstrzymuję, bo ty - jak Szczęsny od Konrada z „Małego Licha” - emocjonujesz się, nakręcasz, gubisz i odgubiasz, panoszysz się i przeginasz. I podoba ci się chaos, a dla większości ludzi chaos jest utrapieniem - argumentuje swoje stanowisko Trutka, ciągiem słów wcale nie gorszym niż „Ałtorka” historii małego Licha - Kisielowa.

 

Kilka dni temu przyjechaliśmy na rehabilitację. Wydaje się, że razem z nami przyjechały w to miejsce wszystkie chrabąszcze majowe, żaby, płazy i zaskrońce, bo wychodząc nad pobliskie jezioro człowiek musi mieć oczy dookoła głowy i nóg. Jako że Trutka nie jest pozytywnie nastawiona do latająco-bzykajacych, spacery popołudniowe są niezwykle szybkie i dynamiczne. Angażują ręce i zmysły wzroku oraz słuchu - mamy taki maraton sensoryczny. Pomimo totalnie pacyfistycznego charakteru latających bombowców, nie przypadły jej do gustu. Nawet moje próby naturalizacji i porównania do cyklu życiowego ulubionych cykad nie przyniosły efektu. Zupełnie.

 

- Cykada to cykada, chrabąszcz wygląda jak zmutowany szerszenio-trzmielo-komar. Nie będzie miziania! Nie chcę! -przy tych słowach Najzwinniejsza z Córek odskoczyła zwinnie ze ścieżki w chaszcze, bo na dróżce wylegiwał się padalec. - Fuj! Wąż! – zabrzmiało z krzaka, na co odpowiedziałem, że nie wąż a padalec oraz że wlazła w potencjalne siedlisko kleszczy. To zaskutkowało ponownym szybkim skokiem na ścieżkę, w kierunku zdezorientowanego padalca.

- Weź mnie stąd! I idziemy uczyć się angielskiego!

 

Biologia w naturze przegrała ze słówkami i wyrażeniami. Świat się kończy!

 

Rehabilitacja zastała nas w pakiecie z przywiezionym hormonem wzrostu. Endokrynolog jest przekonana, że kontynuacja dawki pomoże w odbudowie organizmu. Po leczeniu medulloblastomy, napromieniowaniu przysadki i problemach z napięciem mięśniowym często pojawia się niedobór hormonu wzrostu. Terapia rhGH ma na celu poprawę wzrostu, składu ciała i jego wydolności, a także wsparcie jakości życia i funkcjonowania codziennego. Leczenie zwykle trwa do zakończenia wzrostu, ale też po jego zakończeniu rozszerza się na wiele lat jako wsparcie dla organizmu i prowadzone jest pod ścisłym nadzorem endokrynologa oraz onkologa. Hormon wspiera leczenie i rehabilitację, poprawiając energię i samopoczucie. (I nie mi wolno dotykać!)

 

Emocje są mieszane: radość z centymetrów, ale i tęsknota za normalnością bez igieł. Energii niewątpliwie przybywa, czego byłem naocznym świadkiem. Padalczy „skok w bok” był imponujący. Godny zająca, rzekłbym.

 

Wróć do bloga