rysowała
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
KRS OOOOO37904,
cel szczegółowy: 33202 Zając Renata
Sprawdź nas:
Łup... i coś spadło z półki. Pilot. Jak zwykle nie sam. Za każdym upadkiem stoi ten ktoś, kto miał przecież położyć coś „tylko na chwilę”.
- Tu się nie odkłada! - strofujacy i nafuczany głos Trutki przywołuje do porządku Najlepszego z Ojców, tonem znanym wszystkim, którzy choć raz próbowali wytłumaczyć swoje „to tylko na chwilę”. (Źle, że próbuje się usprawiedliwiać. Ilekroć facet podejmuje taką próbę, tylekroć wkopuje się bardziej):
- Ale położyłem tam.
- Do tego jest stół.
- Wiem, ale mi się nie chciało. - A po chwili dodaje - Ze mną jest trudno.
- No widzę właśnie - podsumowuje Renata i zamyka dyskusję.
I to by było na tyle z negocjacji w sprawie ładu domowego. Bo jak wiadomo, porządek to nie stan rzeczy, tylko stan umysłu albo jak kto woli stan mózgu. Porządek w przestrzeni wokół nas wspiera porządek w myśleniu, a chaos... cóż, bywa twórczy, ale też potrafi człowieka zaprowadzić w rejony, w których nie planował być – na przykład pod półkę.
Wszystko ma swoje miejsce i swój porządek… choć czasem to miejsce jest dokładnie tam, gdzie akurat upadło.