rysowała
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
KRS OOOOO37904,
cel szczegółowy: 33202 Zając Renata
Sprawdź nas:
Stoimy pod Panteonem. Który to już raz? - musiałabym dobrze się zastanowić. Lubię to miejsce. Kojarzy mi się z pojednaniem ludzi niosacych w sobie różne idee, religie, ludzi majacych w sobie tyle tolerancji, żeby nie gardzić innymi. Stoimy przed Panteonem - siedzibą wszystkich bogów i wszystkich świętych - i wspominam rok 2020, kiedy zdruzgotani kolejną diagnozą nie wiedzieliśmy, dokąd kierować myśli. Wtedy też pisalam o Panteonie:
"Stoimy pod Panteonem w skąpanym w słońcu Rzymie. Nie tak miało wyglądać pokazywanie córce Wiecznego Miasta. Nie miało być naznaczone konsultacjami ani lękiem przed covid-19.
Nachylam się nad moją dzielną dziesięciolatką, twardo stąpającą po świecie, składającą do kupy okruchy swojego dzieciństwa jak rozbitą bezcenną wazę, i modlę się do wszystkich bogów: do boga rozsądku ludzkiego, boga nauki, boga zręczności chirurgów, do boga opieki nad chorymi, boga wytrwałości, boga nadziei, boga walki i uporu, boga dobrej ludzkiej woli, boga współczucia i empatii, do boga czuwającego nad spełnianiem marzeń, boga ukojenia bólu, boga dobrych wspomnień, boga dobrego, spokojnego snu,... Modlę się do wszystkich bogów o pogodny wschód słońca nad zdrowiem naszej córki. Modlę się do Boga".
Dziś stoimy przed Panteonem. Mimowolnie kierujemy wzrok na monumentalne drzwi, kolumny i kopułę. Wpada przez nią światło niosące nadzieję. Renata nie siedzi na wózku. Rzym zwiedza na własnych nogach, choć wspiera się na moim ramieniu. Przemierzamy wąskie uliczki pamiętające tysiąclecia a nasze stopy nieuchronnie prowadzą do gabinetu neurochirurga przy Poliklinice Gemelli. Spodziewamy się usłyszeć: "Tutto bene" z ust profesora Visocchiego, ale zawsze pozostaje obawa, że skieruje nas na kolejną operację. Stoję więc przed Panteonem i polecam opiece całym zastępom bogów naszą nastolatkę, która nadal twardo stąpa po ziemi i z uporem godnym podziwu wydeptuje rzymskie kamienie.