Renia walczy z rakiem

rysowała

 

Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" 

KRS OOOOO37904, 

cel szczegółowy: 33202 Zając Renata

Sprawdź nas:

W przedświąteczny czas…

24 grudnia 2025

- Na blacie stało pudełko z panettone – spoglądam na Najlepszego z Mężów i oczekuję odpowiedzi. kto jak kto, ale on na pewno zna losy włoskiego świątecznego ciasta.

- …

- Tomek, pudełko z panettone…

- No, nie ma – odpowiada całkiem logicznie, bo przecież nie stoi.

- Ale było – drążę uparcie podczas gdy Mała Zołza zwija się ze śmiechu i, potykając się o domowe sprzęty, drepcze do swojego królestwa.

- Przyjmijmy, ze poszło na spacer – broni się Małż.

- Nie, pudełka nie chodzą.

- Poszło pół…

- Zjadłeś?

- Tak mi przykro. Ale to PANETTONE!

- Ja bym cię poczęstowała.

- Wiem. Tak mi wstyd. Ale to PANETTONE!

 

 

Do kuchni wpada Najmądrzejsza z Córek, dzierżąc pod pachą książkę. Staje przed nami, otwiera na właściwej stronie, jednocześnie wskazując obrazki i zaczyna czytać:

„[…]

- Masz swoje ulubione powiedzonko? – chciał wiedzieć chłopiec.

- Aha – potwierdził kret.

- Jakie?

- Jeśli początkowo ci się nie wiedzie, zjedz kawałek ciasta.

- Hm… I to pomaga?

- Zawsze!

 

(Tu wstawiony jest cykl obrazków kreta pochłaniającego tort. Cały tort oraz napis: „Jeszcze odrobinkę”.)

 

- Miałem dla ciebie pyszne ciasto – oznajmił kret.

- Naprawdę?

- Tak.

- Gdzie ono jest? – spytał chłopiec.

- Zjadłem je.

- Och.

- Ale zdobyłem drugie.

- Naprawdę? I co się z nim stało?

- To samo, co z poprzednim.”

 

Fragment pochodzi z książki „Chłopiec, kret, lis i koń” Ch. Mackresy’ego w tłumaczeniu M. Słysz.

 

 

Trutka dostała ją z okazji któregoś minionego Bożego Narodzenia i od razu pokochała. Teraz sypie mam fragmentami przy dowolnej okazji. Kiedy więc w przedświątecznym czasie wszystko zaczyna się sypać jak mąka po blacie i igły z choinki, Najwspanialsza z córek oferuje słodkości. Rozbite wieczko od odpadków organicznych? – czekoladka. Zaginione pudło z ozdobami świątecznymi? – pierniczek. Mak przywarty do ścianek ulubionego garnka? – kruche ciasteczko.

 

Z bożonarodzeniowymi przygotowaniami bywa różnie i tradycyjnie. Przymykamy na to oko i cieszymy się, że nie sprawdzamy od jakiegoś czasu wyników morfologii. Przy okazji podgryzamy pierniczki, bo panettone… wyszło.

 

Jeśli więc coś Wam nie wychodzi, jeśli Wasi bliscy zapukali do drzwi nad ranem zamiast około północy, jeśli siadła Wam pompa dostarczająca wodę lub spalił się barszcz a chałka przypomina zakalcowatą cegłę… - usiądź wygodnie, pomyśl, że nie jest źle i zjedz ciastko, zanim ktoś cię uprzedzi. Przynajmniej będzie słodko. O kaloriach myśleć będziemy dopiero w kontekście noworocznych postanowień.

 

 

My tradycyjnie życzymy Wam pięknych świąt!

 

 

Wróć do bloga